-
Piątek, 22 maja 2009
-
znowu byłęm na ćwiczeniach. chyba dalej kiepsko mi idzie, bo zabrali mi pistolet a dali procę. ze ślepymi kamieniami.
-
-
Wtorek, 19 maja 2009
-
bóg mówi, że jak będziesz sumiennie i regularnie prowadził bloga, to może kiedyś kiedyś pozwoli jej na jednego mejla do ciebie.
-
kominek, zapomnij, ona nie wróci. już pisałem, że ma karę. teraz czyści niabiańskie kible szczoteczką do zębów.
-
potwierdzam. de monka jest tutaj ze mną. ale za karę nie ma dostępu do internetu.
-
siemien, coś czuję, że następną wystrzeloną przeze mnie kulę pan bóg zaniesie w okolice twojej dupy.
-
znowu byłem na ćwiczeniach. na szczęście cherubinków ci u nas dostatek.
-
nie módlcie się już do świętego krzysztofa. nie wylizał się.
-
byłem na ćwiczeniach w strzelaniu. strzeliłem, ale nie wiedziałem gdzie trafiłem. na szczęście to pan bóg kule nosi i mi powiedział, gdzie zaniósł tę moją.
-
-
Poniedziałek, 18 maja 2009
-
jak znam życie, znaczy się znałem, to znowu spudłuję i strzelę w nogę, ale swoją.
-
rasgeea, jak chcesz mogę zastrzelić. ale lepiej się odsuń troszkę, bo jeszcze słabo z celnością u mnie. jeszcze trochę. i załóż może tą kamizelkę z kevlaru.
-
po zajęciach ze strzelectwa. postanowiłem poćwiczyć, bo jak ostatnio strzelałem, to celowałem w bażanta, a trafiłem sobie w głowę.
-
na dziś kończę odwiedziny z zaświatów. jak buk da (laptopa, którego trzeba mu siłą wyrywać, bo ciągle by gołe baby w necie oglądał) to zajrzę tu jutro.
-
a z judaszem nie żyję dobrze. straszny materialista.
-
sesjo, oleksego nie ma jeszcze w naszych szeregach, ale wyczekujemy go chlebem i solą
-
robię przegląd moich fanów.
-
w sumie to mogę go zapytać, po czwartym kieliszku język mu się rozwiązuje.
-
sesjo, to wie tylko buk, przy którego stole się teraz stołuję i z którym w pokera rozbieranego grywam.
-
ludzie, duszyczki wy moje, cieszę się z tego zainteresowania, ale ja tu długo nie zabawię.
-
sesjo, a cużesz takiego mianowicie miało się stać?
-
nudy w tym raju. chciałem do piekła, bo tam ponoć lepsze imprezy, ale powiedzieli, że piekło to tylko dla grzeszników.
-
